Dlaczego w Stambule jest tyle kotów?
Asma Irshad
27 Feb 2026
- 5 min read
Pozycję dodano do koszyka
Asma Irshad
27 Feb 2026
- 5 min readKiedy spacerujesz po Stambule, jedno rzuca się w oczy: koty są wszędzie. Siedzą na krzesłach w kawiarniach, śpią na maskach samochodów, wędrują po meczetach, a czasem pozują przy witrynach sklepowych — bo naprawdę tam należą. I w pewnym sensie tak jest.
Czemu więc jest w Stambule tak dużo kotów? Odpowiedź tkwi w historii, religii, geografii i głęboko zakorzenionej kulturze współistnienia.
Koty żyły w Stambule przez wieki, na długo zanim nazwano je Stambułem. W okresie bizantyjskim, a później osmańskim, koty pełniły praktyczną rolę w życiu miasta. Spichlerze, targi, statki i domy wymagały ochrony przed gryzoniami, a koty naturalnie wypełniały tę funkcję.
Ponieważ Stambuł był (i nadal jest) ważnym portem, koty przyjeżdżały na statkach i zostawały. Z czasem stały się częścią miejskiego ekosystemu, a nie szkodnikami do usunięcia. W przeciwieństwie do wielu europejskich miast, które później próbowały kontrolować lub eliminować bezdomne zwierzęta, Stambuł nigdy całkowicie tego nie zrobił.
Po prostu zostały i rozmnożyły się.
Jednym z najsilniejszych powodów, dla których koty prosperują w Stambule, jest tradycja islamska. W kulturze islamskiej koty uważa się za czyste zwierzęta i traktuje z życzliwością. Istnieją dobrze znane historyczne odniesienia do przywiązania Proroka Mahometa do kotów, które ukształtowały postawy w świecie muzułmańskim.
Ten szacunek przekładał się na codzienne zachowania. Ludzie dokarmiali koty, wpuszczali je do domów i meczetów i nigdy nie uważali ich za brudne czy niechciane. Nawet dziś normalne jest widywać koty spokojnie przechadzające się po meczetach, takich jak Hagia Sophia, lub odpoczywające na dziedzińcach bez odganiania.
Układ Stambułu także ma znaczenie. Miasto ma:
Takie warunki ułatwiają przetrwanie zwierzętom ulicznym. Dodaj do tego szeroki dostęp do pożywienia — od targów rybnych po resztki z restauracji — i koty naturalnie się rozmnażają.
W nadmorskich obszarach, takich jak Kadıköy czy Karaköy, koty często żyją obok sprzedawców ryb, co tłumaczy, dlaczego wydają się być zawsze dobrze dokarmione.
Oto kluczowa różnica: koty ze Stambułu nie są postrzegane jako bezdomne; uważa się je za koty całej społeczności.
Mieszkańcy biorą zbiorową odpowiedzialność. Regularnie zobaczysz:
W niektórych dzielnicach koty są nazywane z imienia. Nie należą do jednej osoby, lecz do wszystkich.
Ta społeczna opieka sprawia, że koty żyją dłużej i zdrowiej, i czują się na tyle bezpieczne, by pozostać widocznymi, zamiast się ukrywać.
W przeciwieństwie do wielu miast, gdzie bezdomne zwierzęta bywają ignorowane, lokalne władze w Stambule aktywnie wspierają koty uliczne. Programy obejmują:
Często zobaczysz koty z małym nacięciem na jednym uchu, co oznacza, że zostały wysterylizowane i zaszczepione w ramach oficjalnych programów. To pomaga kontrolować populację, jednocześnie dbając o zdrowie kotów.
Z czasem koty przestały być tylko zwierzętami i stały się symbolami samego miasta. Pojawiają się na pocztówkach, muralach, w mediach społecznościowych, a nawet w filmach dokumentalnych. Słynny dokument Kedi zaprezentował światu stambulskie koty uliczne i ludzi, którzy się nimi opiekują, utwierdzając miejscowych w przekonaniu, że te koty są częścią duszy miasta.
Turyści fotografują je tak chętnie jak zabytki. Miejscowi witają je jak sąsiadów.
Ludzie często pytają, dlaczego w Stambule jest więcej kotów niż psów. Odpowiedź jest prosta:
Chociaż w Stambule są też psy uliczne, często zaszczepione i spokojne, koty po prostu lepiej nadają się do życia w gęstej zabudowie miejskiej.
Więc, dlaczego w Stambule jest tyle kotów? Ponieważ miasto im na to pozwala.
Historia je przyjęła. Religia je szanowała. Geografia im sprzyjała. A ludzie wybrali życzliwość zamiast kontroli.
W Stambule koty nie są intruzami — są mieszkańcami. Gdy zauważysz, jak swobodnie poruszają się po mieście, dostrzeżesz coś pięknego: to miejsce, w którym ludzie stworzyli przestrzeń dla zwierząt, a nie odwrotnie.
Pasjonatka podróży, która zamienia wyprawy w porywające opowieści. Dzięki wyjątkowemu wyczuciu do wyszukiwania ukrytych perełek, kulturowych cudów i niezapomnianych doświadczeń, inspiruję czytelników do odkrywania świata z ciekawością i radością.