Naprawdę podobała mi się ta wycieczka. Jako że to katamaran, nie kołysze się tak bardzo jak typowe drewniane pirackie łodzie, więc nie dopadła mnie choroba morska! Załoga była fantastyczna — żartowali i dbali o bezpieczeństwo podczas wchodzenia do wody i wychodzenia z niej przy postojach. Widzieliśmy nawet żółwia morskiego, co mnie bardzo ucieszyło. Na siatkach było dużo miejsca, żeby się rozłożyć i opalać. Pamiętajcie, aby zabrać własne ręczniki. Na 100% zarezerwuję ponownie.

































































